Blog

Przepis na chlebek dyniowy (smakuje jak dyniowe ciasto)

Autor: J.Patterson

Sezonowy hit w naszej kuchni od października aż do Nowego Roku — czytaj dalej, a zaraz zrozumiesz dlaczego.

Niesamowicie wilgotny, intensywnie korzenny i lekki — bez tłustości

Dorastając w Kanadzie, szarlotka dyniowa była czymś więcej niż deserem; była czymś większym niż suma swoich części. To była cała kultura — gatunek potraw i napojów z niemal kultowym fanclubem — i w wielu aspektach wciąż taka jest.

Uchwyciliśmy tę ciepłą, pełną smaku atmosferę w prostym, bezproblemowym chlebku dyniowym, który można podać jak ciasto (wystarczy użyć formy Bundt) lub zostawić w luźniejszej wersji jako muffinki albo bochenek. Nie ma tu żadnej skorupy do pilnowania, nie trzeba czekać aż stężeje. A resztek… raczej nie licz — nie zostanie nawet okruszek.

To nie jest zwykły chlebek dyniowy. Jest niesamowicie wilgotny, głęboko przyprawiony i od razu przywodzi na myśl szarlotkę dyniową — może nawet bardziej niż jakikolwiek inny bochenek, jaki próbowałeś. Sekret? Można oczywiście użyć gotowego purée, ale my wolimy robić własne (zobacz przepis tutaj) — dla najświeższego smaku i gładkiej konsystencji. Minimalna ilość tłuszczu i delikatne składanie ubitych białek sprawiają, że chlebek jest lekki i miękki — nie gęsty ani tłusty — a wilgotność pochodzi wprost z purée dyniowego, a nie nadmiaru oleju.

Przepis

na jeden 20 cm tort, bochenek lub formę na muffinki

Składniki 

Składniki mokre

2 duże jajka (lub 3 średnie), oddzielone

115 g brązowego cukru

100 ml oliwy z oliwek

15 ml pasty miso

20 ml brandy — opcjonalnie

Składniki suche

150 g mąki pszennej uniwersalnej lub typu 00

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1 łyżeczka sody oczyszczonej

6 g mielonego cynamonu

Dodatki

240 g puree z dyni — ze sklepu lub własnej roboty

Do foremek

Masło lub olej kokosowy, plus trochę mąki do wysmarowania

Instrukcje

Rozgrzej piekarnik do 180°C.

Przygotuj formę: nasmaruj masłem lub olejem kokosowym, a następnie oprósz mąką.

Oddziel jajka: białka do jednej miski, żółtka do drugiej.

Ubite białka: ubij białka na prawie sztywne piki, stopniowo dodając cukier, aż powstanie puszysta beza. Odstaw na bok. Wskazówka: możesz użyć tych samych trzepaczek do kolejnego kroku – nie trzeba myć.

Przygotuj mokre składniki: wymieszaj żółtka z oliwą, puree z dyni, brandy (jeśli używasz) i pastą miso, aż powstanie gładka masa.

Przygotuj suche składniki: połącz mąkę, cynamon, proszek do pieczenia i sodę oczyszczoną.

Połącz mokre i suche: wymieszaj suche składniki z mokrymi przy pomocy trzepaczki, aż się dokładnie połączą – nie mieszaj za długo.

Dodaj ubite białka: delikatnie wmieszaj ubite białka do ciasta szpatułką, aby zachować jak najwięcej powietrza.

Przelej do formy: wlej ciasto do przygotowanej formy lub foremek na muffinki, zostawiając trochę miejsca u góry, i wyrównaj powierzchnię.

Pieczenie:

  • Ciasto/Chleb: 45–50 minut, sprawdź po 40 minutach.
  • Muffinki: 20–25 minut, sprawdź po 18 minutach.
  • Ciasto jest gotowe, gdy patyczek wychodzi czysty.

Ostudź i rozkoszuj się: lekko przestudź przed pokrojeniem lub jedz od razu ciepłe.

Pomysły na podanie & wskazówki

Skoro ten chleb tak bardzo przypomina dyniowe ciasto, to czemu by nie pójść na całość? Porcja lodów solony karmel lub waniliowy bourbon od razu przenosi go na poziom deserowej rozpusty.

Chcesz coś prostszego? Kleks domowej bitej śmietany świetnie sprawdzi się na rodzinnym brunchu czy weekendowym spotkaniu. Nie masz czasu ubijać? Śmietana w sprayu też zadziała – czasem wygoda wygrywa.

Masz ochotę na odrobinę zabawy? Wypróbuj domowy krem z serka śmietankowego z łyżką puree z dyni albo po prostu dodaj do niego cynamon i miód. Wyciśnij z rękawa cukierniczego dla efektu „wow” i voilà – natychmiastowy, jesienny urok.

Ten chleb naprawdę wybacza: ubierz go, zostaw prostym albo znajdź coś po środku. Tak czy inaczej, znika w okamgnieniu. A ja jem go po prostu tak, jak jest – i trudno się powstrzymać przed małym nadmiarem przyjemności.

Pałacowa kuchnia

Nasze dobre, staromodne purée z dyni

Przyjęcia

Sekret niezapomnianego ślubu? Timing.